UWAGA
Z dniem dzisiejszym strona zostaje przeniesiona pod inny adres
Do zobaczenia na :

UWAGA
Z dniem dzisiejszym strona zostaje przeniesiona pod inny adres
Do zobaczenia na :

Calkiem niedawno miałem okazje fotografować Kasie i Borysa, którzy oczekują na narodziny swojego potomka.
Kasiu trzymam kciuki!













Poniżej kilka zdjęć z uroczystości weselnej Pauliny i Janusza:























Wkroczyliśmy w Nowy 2010 Rok. Tymczasem ja chce pokazać materiał, który zaliczamy jeszce do poprzedniego roku 2009. Jest to filmowy „making of” z sesji Annie Leibovitz.Slynna Leibovitz robi tu zdjecie do grudniowego wydania amerykańskiego „Vogue’a”. Przed obiektywem stanely miedzy innymi Cate Blanchet oraz charyzmatyczna Lady Gaga.
Nawiasem mówiąc ta ostatnia, chyba bardzo dobrze czuje się w roli fotomodelki. Jej zalety i swoistą „naturalność” przed obiektywem docenił ostatnio sam David LaChapelle. Jak zapowiada artysta zanosi się na dłuższa współprace…
Jak ważna jest dynamiczna i zróżnicowana mimika twarzy fotografowanej modelki wie każdy szanujący sie fotograf.Nie wszystkie modelki mają tą specyficzną umiejętność. Nie wszystkie modelki zdają sobie sprawę, że można (a wręcz należy) korzystać z tego swoistego „arsenału min” podczas sesji zdjęciowych.
Poniżej ekstremalny pokaz pozowania w wykonaniu Coco Rocha – kanadyjskiej super modelki. Być może jest to przerysowany i ekstremalny przykład tego co nazwałem „arsenałem min” ale i tak robi piorunujące wrażenie. Aż się chce stanąć przed lustrem i samemu spróbować…
.
Poniżej Coco Rocha w swoim „mimicznym secie”
15 listopada- czyli jakiś czas temu – miałem przyjemność fotografować Emilie. Na sesje wybraliśmy dość nietypowe miejsce. Zdjęcia odbywały się w budynku Instytutu Fizyki UAM. Na początku wykorzystaliśmy surowe uczelniane cegły, które posłużyły jako tło do portretów. Z drugiej strony nowoczesne industrialne wnętrza Instytutu Fizyki skłoniły do tego aby pokazać coś w szerszym planie. Emilia bardzo dobrze pozowała do zdjęć. Dobrze wczuła się w klimat całego przedsięwzięcia. Ani przez chwile nie dala po sobie poznać, że odczuwa zmęczenie związane z pracą na planie ( co w perspektywie długich godzin pozowania przed obiektywem, wydaje się wręcz niebywale
)
Make-upem zajęła się….któż by inny jak nie Zuza. Z Zuzą bardzo dobrze się pracuje. Jest energiczną, kreatywną osobą. Mam nadzieje, że będziemy nadal współpracować przy kolejnych projektach. Efekty naszej wspólnej pracy zamieszczam poniżej
Na początku portretowo:




Chyba moje ulubione zdjęcie z tej sesji: Emilia niczym bohaterka filmu „Przyczajony Tygrys, Ukryty smok”

Portretowo:


A tu już coś w stylu „fashion” na schodach:








Portretowo: coś w stylu „You talking to me?


„Sezon sesyjny” w pełni (w końcu aura na zewnatrz nie zachęca zbytnio do zdjęć plenerowych)
Tym razem sesja na poddaszu pewnego budynku gdzieś w Poznaniu…
Modelka – Daria – po raz kolejny udowodniła, że świetnie czuje się przed obiektywem aparatu.
Podziękowania dla Piotra
Poniżej zdjecia z sesji:

















Poniżej prezentuje kolejne fotki z poprzedniej sesji w studio. Na sesje zaprosilem Darie. Make-upem ( jak zawsze perfekcyjnie) zajęła się Zuza






